Taki krótki : z Zaynem
Jesteś w kuchni i przygotowujesz kolacje. Nagle czujesz jak ktoś trzyma ręce na twoich biodrach. I zaczął szeptać ci do ucha :
- Zostaw to i chodź na górę
- Zayn, teraz nie mogę robię kolacje
- Bo cię tam zaniosę
- Mhm, mów sobie chłopczyku
W tym momęcie Zayn gwałtownie cię podniósł i namiętnie pocałował. Chciałaś się oderwać ale nie miałaś sił, kolejny raz mu uległaś.
*Rano*
- I co teraz mogłabyś zrobić śniadanie - powiedział Zayn z szyderczym uśmiechem
- Ja ci dałam przysługę to teraz zrób coś dla mnie
- Ale ja ... No dobra niech ci będzie - uśmiechną się do mnie a ja do niego- Pod jednym warunkiem !
- Jakim ? - zdziwiłam się
- Że pójdziesz ze mną dziś na kolację ?
- Hmm no nie wiem, no jasne że pójdę - powiedziałam z uśmiechem na ustach
Ucieszył się i daliśmy sobie wielkiego soczystego buziaka.
Sorry za błędy. Mam nadzieję że się podoba. Chyba mi wyszedł ocenicię to w komentarzach. :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz